wtorek, 12 marca 2013
poniedziałek, 11 marca 2013
Imagin
Właśnie szykowałas sie do swojego chłopaka John'a. Ubrałaś białe spodnie, miętowe lity do tego jasno jeansową koszulę. Pomalowałaś rzęsy tuszem, eye-linerem i zielonym cieniem do oczu. Twój kolor skury był mulaty więc idealnie zielony cień pasował do twoich zielonych oczu. Musnęłaś lekko różowym błyszczykiem twoje usta i wyprostowałaś twoje długie bląd włosy.
- No może być. - powiedziałas do siebie stojąc przed lustrem.
Poszłaś w kierunku drzwi , zdjęłaś z wieszaka twój czarny płasz i biały szalik i wyszłaś.
Szłaś pięknymi ulicami parku w Londynie.
*10 minut później*
Byłaś już pod domem twojego chłopaka , wiedziałaś gdzie chowa klucz. Był zawsze pod wycieraczką . Twój chłopak nie wiedział że dzisiaj do niego przyjdziesz, chciałaś mu zrobić niespodziankę.
Wchodzą po ciuchu do jego domu zauważyłaś czerwone szpilki. Co bardzo cię to zdziwiło. Nareszcie dotarłaś do drzwi pokoju John'a.
Gdy weszłaś zobaczyłas jak on śpi z jakąś dziewczyną.
- A co tu do cholery się dzieje? - z nerwów zaczęłam krzyczeć.!
- [T.I.] ale to nie jest tak jak myślisz.
- Co ty możesz wiedzieć co ja myśle?
- Zaraz ci wszystko wytłumaczę.
- Nie.! - przerwałam mu.
Z nami koniec.- powiedziałam.
- Ale [T.I.] .
- Nie . Nie ma [T.I.]
Wybiegłaś z domu i łzy momentalnie zaczęły mi spływać po polikach. Gdy dotarłaś do domu rzuciłaś się na swoje łóżko i zaczęłaś gorzko płakać. Gdy spojrzałaś na telefon zobaczyłaś:
19 nieodebranych połączeń od : John .
- Mam cie w dupie! - krzyczałaś na cały dom .
John cały czas się do ciebie dobijał . W końcu odebrałaś .
- Czego chcesz.?
- Słuchaj mnie [T.I.] ja cię przepraszam. Nie chciałem. Wybaczysz mi ?
- Wiesz co? Śmieszny jesteś. W dupie mam twoje przeprosiny. Nie chciałeś ale zrobiłeś. Powiedziałam z nami koniec i zdania nie zmienię.! - po czym się rozłączyłaś.
Znowu zaczęłaś płakać. Nawet nie wiesz kiedy zasnęłaś.
Rano gdy wstałaś ktoś pukał do drzwi . Poszłaś otworzyć. Zobaczyłaś tam Johna.
- Czego tu chcesz.? Jeszcze nie zrozumiałeś żee.....
John przerwał ci . I pocałował cie.
Ty tylko go odepchnęłaś.I go uderzyłaś.
- Jak możesz? Wyjdź !
Po czym wyżuciłaś go z domu.
Później przyszła do ciebie najlepsza przyajciółka.
- Hej [T.I.] patrz ... O boże co się stało.
- Zerwałam z John' em.
- Dlaczego?
- Usiądź wszystko ci opowiem.
- Ok.
- No bo on ... on mnie zdradził.! Poszłam do niego wczoraj do domu z samego rana i weszłam do jego pokoju i on sobie spał tam z jakąś dziewczyną.
- Co za ham !
- Noo. - znowu zaczęłam płakać.
- Zapomnij o tym frajerze. On nie był ciebie wart ! - powiedziała do mnie [I.T.P]
Chodź może pójdziemy na spacer.
- Nie nie mam ochoty.
- No to może obejżymy jakiś film?
- No ok. To poszukaj coś. A ja pójdę się trochę ogarnąć.
- Ok.
Poszłam wzięłam prysznic i się przebrałam. Założyłam shorty i przewiewną bluzkę. Wyprostowałam włosy i poprawiłam makijaż. Po 10 minutah zeszłam na dół.
Oglądaliśmy dziewięc miesięcy. Dużo się naśmialiśmy z [I.T.P.]. Nawet zapomniałam o John'ie.
- Słuchaj [T.I.] za tydzień jest impreza . Może pójdziesz.
- Nie. A z resztą czemu nie.
- No to super. W piątek o 20.00 przyjdę po ciebie. Ok?
- Spoko.
Minęły 4 dni od twojego rozstania z John'em. Nadal dużo przeżywałaś , ale próbowałaś zapomnieć o John'ie.
Nadszedł dzień imprezy. Założyłam krótką niebieską sukienkę, czarne szpilki i bransoletkę. Wyprostowałam włosy. Pomalowałam oczy tuszem i eye - linerem. I takie tam różne rzeczy.
Dochodziła 19.56 i usłyszałam dzwonek do drzwi. Pobiegłam szybko otworzyć.
- Łałłł . - powiedziałam [I.T.P.]
- No weź nie przesadzaj ! To ty ładnie wyglądasz.
- Nie prawda.!
- Prawda.
- Ok. To możemy już iść?
- Tak chodźmy.
Założyłam na siebie krótką kórtkę z skóry i wyszliśmy.
Gdy weszliśmy do budynku gdzie odbywała się impreza aż byłam pod wrażeniem. Była taka ogromna.
Świetnie się bawiłam . Ten czas tak szybko leciał.
Spojżałam na telefon by zobaczyć która godzina . Dochodziła 23.00.
W pewnym momencie podszedł do mnie śliczny chłopak o bląd włosach i pięknych jasno niebieskich oczach.
- Cześć. Jestem Niall.
- Hej. Jestem [T.I.].
- Może napijesz się czegoś?
- Chętnie.
- To co tutaj robisz? - pytał Niall.
- A przyszłam z przyjaciółką. - odpowiedziałam.
- Ładnie wyglądasz.
- Dziękuję.
Długo rozmawiałam z Niallem. Mieliśmy dużo ze sobą wspolnego. Nawet trochę ci się podobał.
- Może zatańczymy? - zaproponował Niall.
- Ok. Chodźmy.
Po 2 godzinach poszłam usiąść bo już nie wytrzymywałam z przemenczenia. Po chwili dołączył do mnie Niall.
- Słuchaj, dała byś mi swój numer telefonu?
- Oczywiście. Poczekaj.
Wyjełaś z torebki kartę i długopis. Po czym napisałaś na niej swój numer telefonu.
- Proszę. - podałaś Niall'owi karteczkę.
- Napewno zadzwonię. Impreza już się kończy może cię odprowadzę?
- Ok. Chodźmy.
Po wyjściu z klubu Niall stanął obok mnie a za nim zauważyłam czterech chłopców którzy uważnie nam się przyglądali i coś do siebie szeptali.
W pewnym momencie Niall spojżał mi głęboko w oczy i pocałował. To nie był taki zwykły pocałunek. On był taki długi i namiętny. Po chwili Niall zaczą do mnie mówić.
- Przepraszam [T.I.] ja nie chcia...
Przerwałam mu i go pocałowałam . On odwzajemnił pocałunek.
W oddali słuszałam tych samych chłopców co przed chwilą.
- UuUuUuU . Niall ma dziewczynę.
Niall szybko się odwrócił i spojżał na nich zabójczym wzrokiem.
- [T.I.] słuchaj zawsze nie wieżyłem w miłość od pierwszego wejżenia. Ale stało się. Zakochałem się w tobie. I jeszcze raz przepraszam że cię pocałowałem.
- Niall. Wiesz ja też się zakochałam w tobie. I nie masz za co przepraszać bo ... bo to było słodkie.
- A więc chcesz zostać moją dziewczyną?
- Niall to się dzieje trochę za szybko.
- Rozumiem.
Widziałam jak chłopak zrobił się lekko czerwony i zaczął odchodzić. Ale ja wtedy krzyknęłam.
- Żarowałam. Pewnie że chcę. Kocham Cię.!
Niall cię lekko podniósł i pocałował.
- Chodź odprowadzę Cię. Przy okazji zobaczę gdzie mieszkasz.
Szliście powoli. Mijaliśmy ten piękny park kiedy jeszcze sześć godzin temu szłaś tutaj z [I.T.P.] jako singielka.
Gdy wreszcie dotaliście do twojego domu. Znowu był ten moment kiedy Niall spojżał ci głęboko w oczy i czule pocałował.
- Więc widzimy się jutro.
- Nie. No chodź do mnie.
- No skoro nalegasz.
Wpuściłas Nialla do domu i zaczęłaś go całować.
On domyślił się o co ci chodzi. Wzięłaś go za rękę i poszłas z nim do sypialni.
No i stało się. Znając się jeden dzień. Zaczęliście ze sobą chodzić i zrobiliście to.
Rano obudziłaś się wtulona w Nialla.Wstałaś nie budząc go. Ubrałaś przewiewną bluzkę, krótkie jasne spodenki i różowe vansy.
Zeszłaś na dół. I chciałaś zrobić śniadanie. Słyszałś Nialla schodzącego po schodach.
- Cholera! - krzyknęłaś.
- Co się stało.?- podszedł do ciebie Niall i lekko musnął twoje usta.
- Nie ma nic do jedzenia.
- To chodźmy. Kupimy coś.
- Ok . To idź się ubrać i pójdziemy.
Idąc parkiem. Niall na chwilę stanął i mnie pocałował.
- Hej Niall. Kope lat! O widzę że sobie dziewczynę znalazłeś.
Bardzo dobrze znałaś ten głos. Ale bałaś się odwrócić.
- Hej John.! Przedstawiam C...
- Niall. Skarbie my się znamy . I to bardzo dobrze.- powiedziałam do Nialla.
- Tak a o skąd ?
- My ze sobą byliśmy kiedyś.
- Aha.
- No i to tak nie dawno bo prawie dwa tygodnie temu zerwałaś ze mną.
- Miałam powód.
- Dla czego [T.I.] ty mi to robisz?-zapytał John.
- Co ci robie?
- No chodzisz z Niallem?
- Bo go kocham i wiem że on też mnie kocha. Dobra Niall chodźmy bo nie chce mi się rozmawiać z tym idiotą.
- Ok skarbie chodźmy.
- A tak wogóle to dlaczego zerwaliście?
- Opowiem ci wszystko w domu.
Nareszcie mamy to zgłowy. Zrobiliśmy te cholerne zakupy. I kierowaliśmy się do domu.
- To opowiesz mi dlaczego zerwaliście?
- No okej. Rozpakuj tylko zakupy.
- Ok.
Po 10 minutach zeszłam na dół ogarnięta.
- No to dalej opowaidaj.
- No bo szłam do niego i weszłam do jego pokoju i on se tam spał z jakąś dziewczyną. Zdradził mnie. Ale to już nie ma znaczenia. Kocham Ciebie i tylko to się liczy.
- Ja też cię kocham .
Później oglądaliśmy jakiś film. Był bardzo śmieszny.
Zbliżał się wieczór poszłam do łazienki.
* Oczami Niall'a*
Naprawdę kochałem tę dziewczynę. Jest dla mnie najważniejsza. Kocham ją nad życie. Nigdy nie chcę jej stracić. A ta noc. Ta noc była dla mnie jedną z najpiękniejszych.
* Oczami [T.I.]*
Boże jak ja go kocham. Jest dla mnie najważniejszy. Kocham go najbardziej na świecie.
- [T.I.] chodź idziesz ze mną .
- A gdzie idziemy ?
- Idziemy do chłopaków.
- Ok. To poczekaj tylko sie ogarnę.
- Ok . Czekam
10 minut później byłam gotowa.
Gdy już byliśmy u chłopaków Niall mi ich przedstawił.
- [T.I.] to jest Zayn, Liam, Harry i Louis.
- To więc [T.I.] jesteś dziewczyną Nialla?
- Tak.
- To co macie to juz za sobą? - zaczął śmiać się Louis.
- Louis zamknij się. - mówił do Louis Zayn.
- Szczerze? To tak mamy za sobą.- mówił Niall.
- A od kiedy chodzicie?
- Od wczoraj.
- No to szybko wam to poszło.
- Dobra zmieńmy temat. Nie będziemy się wypytywać co [T.I.] i Niall robią w nocy. - wtrącił się Zayn.
* 1 rok później *
- Niall co się stało? Dlaczego płaczesz?
- No bo wyjeżdżamy w trasę koncertową z chłopakami.
- No to super.
- No ale ona trwa 6 misięcy.
- Aaa.
- No i chyba powinniśmy się rozstać.
- Co ??
- No dobrze słyszałaś. I...
- Nie. Wyjdź. Po prostu wyjdź.!
- Wiedz .....
- Nie tutaj są drzwi.
Boże znowu to samo. Straciłam najważniejszą osobę na świecie. A ja go tak kochałam.
- [T.I.] pamiętaj zawsze będę cię kochał. - usłyszałam głos Nialla zza drzwi.
Przez ostatni tydzień cały czas się źle czułam. Ciągle wymiotowałam i miałam zawroty głowy. Postanowiłam iść do lekarza.
Lekarz stwierdził że jestem w pierwszym miesiący ciąży. Wiedziałam że to jest dziecko Nialla.
Wiedziałam jak Niall bardzo mnie zranił ale jednak ja go kochałam i postanowiłam urodzić owoc naszej miłości.
Bo nadal go kochałam.
* 6 miesięcy później. *
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko wstałam z kanapy by je otworzyć.
Kogo tam zobaczyłam? Oczywiście Nialla z kwiatkami.
- Czego tu chcesz?
- Teraz już niczego . Widzę że ułożyłaś sobie życie. No więc pa.
- Jak możesz?
- Co?
- Jak możesz?
- A co ja robie?
- To jest twoje dziecko, idioto!
Nialla aż zamurowało. Ja tylko zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem. I usiadłam a kanapie.
- [T.I.] ja przepraszam . Nie wiedziałem.
- No to teraz już wiesz.
Usłyszałam tylko otwierające się drzwi i podchodzącego do mnie Nialla, który mnie przytulił. Gdy ja schowałam głowę w kolana i płakałam.
- [T.I.] ja przepraszam. Zerwanie z tobą było moim największym błędem. Nikogo tak bardzo nie kochałem ja ciebie. Tęsknię za tobą. Za twoimi pięknymi zielonymi oczami które zawsze patrzyły się w moje co rano. Za twoimi ustami które tak zajebiście całowały.
- Niall.Wierze ci. Kocham cię. I wrócę do ciebie.
- Naprawdę?
- Tak.
Niall nic nie mówiąc dalej-pocałował mnie. Jak ja tęskniłam za tymi pocałunkami.
* Oczami Nialla *
Tak!! Odzyskałem moje największe szczęście. I do tego będę tatusiem.
- I co przebaczyła ci? - wchodząc do swojego domu zaatakowali mnie chłopacy.
Zostawiłem [T.I.] przed drzwiamy żeby zrobić chłopakom niespodziankę.
- Tak. Ale to nie wszystko.
- A co jeszcze.? - zapytal Zayn.
- [T.I.] chodź tutaj.
Wtedy weszłas ty.
- OoOoOoO!
- JESTEŚCIE W CIĄŻY! - krzyknął Louis po czym wszyscy spojżeliśmy na niego ze zdziwieniem.
- No co? - zapytał wystrasziny Louis.
********
- Jak ja tęskniłam za tymi twoimi bez sensu tekstami. - Powieziałam do Louisa po czym go przytuliałam.
- A my? - zapytali równo Harry, Zayn i Liam.
- A jak za wami nie tęsknić.? - odpowiedziałam po czym wszyscy trzej mnie przytulili.
Dwa miesiące później urodził się nasz kochany synek Louis. Niall poweidział że Louis będzie mu się kojażył z naszym synkiem więc dlatego wybraliśmy takie imię. Ty i Niall zamieszkaliście razem.
Pięć dni później mogliśmy wrócić do domu. Gdy otworzyliśmy drzwi od mieszkania zauważyliśmy chłopaków czekających na Nas. Wszyscy podlecieli do małego Louisa.
- Ooo jaki słodki. Niall nie wiedziałem że takie ładne dzieci umiesz robić.-powiedział Zayn.
- No wiesz ma sie te zdolności.
- To jak ma na imię.
- Louis.
- Odziedziczył imię po wujku. - słyszelismy drzącego się Louisa z kuchni.
Ty i Niall jesteś piękną rodziną. Nie długo bierzecie ślub. I bardzo sie kochacie.
KONIEC...
- No może być. - powiedziałas do siebie stojąc przed lustrem.
Poszłaś w kierunku drzwi , zdjęłaś z wieszaka twój czarny płasz i biały szalik i wyszłaś.
Szłaś pięknymi ulicami parku w Londynie.
*10 minut później*
Byłaś już pod domem twojego chłopaka , wiedziałaś gdzie chowa klucz. Był zawsze pod wycieraczką . Twój chłopak nie wiedział że dzisiaj do niego przyjdziesz, chciałaś mu zrobić niespodziankę.
Wchodzą po ciuchu do jego domu zauważyłaś czerwone szpilki. Co bardzo cię to zdziwiło. Nareszcie dotarłaś do drzwi pokoju John'a.
Gdy weszłaś zobaczyłas jak on śpi z jakąś dziewczyną.
- A co tu do cholery się dzieje? - z nerwów zaczęłam krzyczeć.!
- [T.I.] ale to nie jest tak jak myślisz.
- Co ty możesz wiedzieć co ja myśle?
- Zaraz ci wszystko wytłumaczę.
- Nie.! - przerwałam mu.
Z nami koniec.- powiedziałam.
- Ale [T.I.] .
- Nie . Nie ma [T.I.]
Wybiegłaś z domu i łzy momentalnie zaczęły mi spływać po polikach. Gdy dotarłaś do domu rzuciłaś się na swoje łóżko i zaczęłaś gorzko płakać. Gdy spojrzałaś na telefon zobaczyłaś:
19 nieodebranych połączeń od : John .
- Mam cie w dupie! - krzyczałaś na cały dom .
John cały czas się do ciebie dobijał . W końcu odebrałaś .
- Czego chcesz.?
- Słuchaj mnie [T.I.] ja cię przepraszam. Nie chciałem. Wybaczysz mi ?
- Wiesz co? Śmieszny jesteś. W dupie mam twoje przeprosiny. Nie chciałeś ale zrobiłeś. Powiedziałam z nami koniec i zdania nie zmienię.! - po czym się rozłączyłaś.
Znowu zaczęłaś płakać. Nawet nie wiesz kiedy zasnęłaś.
Rano gdy wstałaś ktoś pukał do drzwi . Poszłaś otworzyć. Zobaczyłaś tam Johna.
- Czego tu chcesz.? Jeszcze nie zrozumiałeś żee.....
John przerwał ci . I pocałował cie.
Ty tylko go odepchnęłaś.I go uderzyłaś.
- Jak możesz? Wyjdź !
Po czym wyżuciłaś go z domu.
Później przyszła do ciebie najlepsza przyajciółka.
- Hej [T.I.] patrz ... O boże co się stało.
- Zerwałam z John' em.
- Dlaczego?
- Usiądź wszystko ci opowiem.
- Ok.
- No bo on ... on mnie zdradził.! Poszłam do niego wczoraj do domu z samego rana i weszłam do jego pokoju i on sobie spał tam z jakąś dziewczyną.
- Co za ham !
- Noo. - znowu zaczęłam płakać.
- Zapomnij o tym frajerze. On nie był ciebie wart ! - powiedziała do mnie [I.T.P]
Chodź może pójdziemy na spacer.
- Nie nie mam ochoty.
- No to może obejżymy jakiś film?
- No ok. To poszukaj coś. A ja pójdę się trochę ogarnąć.
- Ok.
Poszłam wzięłam prysznic i się przebrałam. Założyłam shorty i przewiewną bluzkę. Wyprostowałam włosy i poprawiłam makijaż. Po 10 minutah zeszłam na dół.
Oglądaliśmy dziewięc miesięcy. Dużo się naśmialiśmy z [I.T.P.]. Nawet zapomniałam o John'ie.
- Słuchaj [T.I.] za tydzień jest impreza . Może pójdziesz.
- Nie. A z resztą czemu nie.
- No to super. W piątek o 20.00 przyjdę po ciebie. Ok?
- Spoko.
Minęły 4 dni od twojego rozstania z John'em. Nadal dużo przeżywałaś , ale próbowałaś zapomnieć o John'ie.
Nadszedł dzień imprezy. Założyłam krótką niebieską sukienkę, czarne szpilki i bransoletkę. Wyprostowałam włosy. Pomalowałam oczy tuszem i eye - linerem. I takie tam różne rzeczy.
Dochodziła 19.56 i usłyszałam dzwonek do drzwi. Pobiegłam szybko otworzyć.
- Łałłł . - powiedziałam [I.T.P.]
- No weź nie przesadzaj ! To ty ładnie wyglądasz.
- Nie prawda.!
- Prawda.
- Ok. To możemy już iść?
- Tak chodźmy.
Założyłam na siebie krótką kórtkę z skóry i wyszliśmy.
Gdy weszliśmy do budynku gdzie odbywała się impreza aż byłam pod wrażeniem. Była taka ogromna.
Świetnie się bawiłam . Ten czas tak szybko leciał.
Spojżałam na telefon by zobaczyć która godzina . Dochodziła 23.00.
W pewnym momencie podszedł do mnie śliczny chłopak o bląd włosach i pięknych jasno niebieskich oczach.
- Cześć. Jestem Niall.
- Hej. Jestem [T.I.].
- Może napijesz się czegoś?
- Chętnie.
- To co tutaj robisz? - pytał Niall.
- A przyszłam z przyjaciółką. - odpowiedziałam.
- Ładnie wyglądasz.
- Dziękuję.
Długo rozmawiałam z Niallem. Mieliśmy dużo ze sobą wspolnego. Nawet trochę ci się podobał.
- Może zatańczymy? - zaproponował Niall.
- Ok. Chodźmy.
Po 2 godzinach poszłam usiąść bo już nie wytrzymywałam z przemenczenia. Po chwili dołączył do mnie Niall.
- Słuchaj, dała byś mi swój numer telefonu?
- Oczywiście. Poczekaj.
Wyjełaś z torebki kartę i długopis. Po czym napisałaś na niej swój numer telefonu.
- Proszę. - podałaś Niall'owi karteczkę.
- Napewno zadzwonię. Impreza już się kończy może cię odprowadzę?
- Ok. Chodźmy.
Po wyjściu z klubu Niall stanął obok mnie a za nim zauważyłam czterech chłopców którzy uważnie nam się przyglądali i coś do siebie szeptali.
W pewnym momencie Niall spojżał mi głęboko w oczy i pocałował. To nie był taki zwykły pocałunek. On był taki długi i namiętny. Po chwili Niall zaczą do mnie mówić.
- Przepraszam [T.I.] ja nie chcia...
Przerwałam mu i go pocałowałam . On odwzajemnił pocałunek.
W oddali słuszałam tych samych chłopców co przed chwilą.
- UuUuUuU . Niall ma dziewczynę.
Niall szybko się odwrócił i spojżał na nich zabójczym wzrokiem.
- [T.I.] słuchaj zawsze nie wieżyłem w miłość od pierwszego wejżenia. Ale stało się. Zakochałem się w tobie. I jeszcze raz przepraszam że cię pocałowałem.
- Niall. Wiesz ja też się zakochałam w tobie. I nie masz za co przepraszać bo ... bo to było słodkie.
- A więc chcesz zostać moją dziewczyną?
- Niall to się dzieje trochę za szybko.
- Rozumiem.
Widziałam jak chłopak zrobił się lekko czerwony i zaczął odchodzić. Ale ja wtedy krzyknęłam.
- Żarowałam. Pewnie że chcę. Kocham Cię.!
Niall cię lekko podniósł i pocałował.
- Chodź odprowadzę Cię. Przy okazji zobaczę gdzie mieszkasz.
Szliście powoli. Mijaliśmy ten piękny park kiedy jeszcze sześć godzin temu szłaś tutaj z [I.T.P.] jako singielka.
Gdy wreszcie dotaliście do twojego domu. Znowu był ten moment kiedy Niall spojżał ci głęboko w oczy i czule pocałował.
- Więc widzimy się jutro.
- Nie. No chodź do mnie.
- No skoro nalegasz.
Wpuściłas Nialla do domu i zaczęłaś go całować.
On domyślił się o co ci chodzi. Wzięłaś go za rękę i poszłas z nim do sypialni.
No i stało się. Znając się jeden dzień. Zaczęliście ze sobą chodzić i zrobiliście to.
Rano obudziłaś się wtulona w Nialla.Wstałaś nie budząc go. Ubrałaś przewiewną bluzkę, krótkie jasne spodenki i różowe vansy.
Zeszłaś na dół. I chciałaś zrobić śniadanie. Słyszałś Nialla schodzącego po schodach.
- Cholera! - krzyknęłaś.
- Co się stało.?- podszedł do ciebie Niall i lekko musnął twoje usta.
- Nie ma nic do jedzenia.
- To chodźmy. Kupimy coś.
- Ok . To idź się ubrać i pójdziemy.
Idąc parkiem. Niall na chwilę stanął i mnie pocałował.
- Hej Niall. Kope lat! O widzę że sobie dziewczynę znalazłeś.
Bardzo dobrze znałaś ten głos. Ale bałaś się odwrócić.
- Hej John.! Przedstawiam C...
- Niall. Skarbie my się znamy . I to bardzo dobrze.- powiedziałam do Nialla.
- Tak a o skąd ?
- My ze sobą byliśmy kiedyś.
- Aha.
- No i to tak nie dawno bo prawie dwa tygodnie temu zerwałaś ze mną.
- Miałam powód.
- Dla czego [T.I.] ty mi to robisz?-zapytał John.
- Co ci robie?
- No chodzisz z Niallem?
- Bo go kocham i wiem że on też mnie kocha. Dobra Niall chodźmy bo nie chce mi się rozmawiać z tym idiotą.
- Ok skarbie chodźmy.
- A tak wogóle to dlaczego zerwaliście?
- Opowiem ci wszystko w domu.
Nareszcie mamy to zgłowy. Zrobiliśmy te cholerne zakupy. I kierowaliśmy się do domu.
- To opowiesz mi dlaczego zerwaliście?
- No okej. Rozpakuj tylko zakupy.
- Ok.
Po 10 minutach zeszłam na dół ogarnięta.
- No to dalej opowaidaj.
- No bo szłam do niego i weszłam do jego pokoju i on se tam spał z jakąś dziewczyną. Zdradził mnie. Ale to już nie ma znaczenia. Kocham Ciebie i tylko to się liczy.
- Ja też cię kocham .
Później oglądaliśmy jakiś film. Był bardzo śmieszny.
Zbliżał się wieczór poszłam do łazienki.
* Oczami Niall'a*
Naprawdę kochałem tę dziewczynę. Jest dla mnie najważniejsza. Kocham ją nad życie. Nigdy nie chcę jej stracić. A ta noc. Ta noc była dla mnie jedną z najpiękniejszych.
* Oczami [T.I.]*
Boże jak ja go kocham. Jest dla mnie najważniejszy. Kocham go najbardziej na świecie.
- [T.I.] chodź idziesz ze mną .
- A gdzie idziemy ?
- Idziemy do chłopaków.
- Ok. To poczekaj tylko sie ogarnę.
- Ok . Czekam
10 minut później byłam gotowa.
Gdy już byliśmy u chłopaków Niall mi ich przedstawił.
- [T.I.] to jest Zayn, Liam, Harry i Louis.
- To więc [T.I.] jesteś dziewczyną Nialla?
- Tak.
- To co macie to juz za sobą? - zaczął śmiać się Louis.
- Louis zamknij się. - mówił do Louis Zayn.
- Szczerze? To tak mamy za sobą.- mówił Niall.
- A od kiedy chodzicie?
- Od wczoraj.
- No to szybko wam to poszło.
- Dobra zmieńmy temat. Nie będziemy się wypytywać co [T.I.] i Niall robią w nocy. - wtrącił się Zayn.
* 1 rok później *
- Niall co się stało? Dlaczego płaczesz?
- No bo wyjeżdżamy w trasę koncertową z chłopakami.
- No to super.
- No ale ona trwa 6 misięcy.
- Aaa.
- No i chyba powinniśmy się rozstać.
- Co ??
- No dobrze słyszałaś. I...
- Nie. Wyjdź. Po prostu wyjdź.!
- Wiedz .....
- Nie tutaj są drzwi.
Boże znowu to samo. Straciłam najważniejszą osobę na świecie. A ja go tak kochałam.
- [T.I.] pamiętaj zawsze będę cię kochał. - usłyszałam głos Nialla zza drzwi.
Przez ostatni tydzień cały czas się źle czułam. Ciągle wymiotowałam i miałam zawroty głowy. Postanowiłam iść do lekarza.
Lekarz stwierdził że jestem w pierwszym miesiący ciąży. Wiedziałam że to jest dziecko Nialla.
Wiedziałam jak Niall bardzo mnie zranił ale jednak ja go kochałam i postanowiłam urodzić owoc naszej miłości.
Bo nadal go kochałam.
* 6 miesięcy później. *
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko wstałam z kanapy by je otworzyć.
Kogo tam zobaczyłam? Oczywiście Nialla z kwiatkami.
- Czego tu chcesz?
- Teraz już niczego . Widzę że ułożyłaś sobie życie. No więc pa.
- Jak możesz?
- Co?
- Jak możesz?
- A co ja robie?
- To jest twoje dziecko, idioto!
Nialla aż zamurowało. Ja tylko zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem. I usiadłam a kanapie.
- [T.I.] ja przepraszam . Nie wiedziałem.
- No to teraz już wiesz.
Usłyszałam tylko otwierające się drzwi i podchodzącego do mnie Nialla, który mnie przytulił. Gdy ja schowałam głowę w kolana i płakałam.
- [T.I.] ja przepraszam. Zerwanie z tobą było moim największym błędem. Nikogo tak bardzo nie kochałem ja ciebie. Tęsknię za tobą. Za twoimi pięknymi zielonymi oczami które zawsze patrzyły się w moje co rano. Za twoimi ustami które tak zajebiście całowały.
- Niall.Wierze ci. Kocham cię. I wrócę do ciebie.
- Naprawdę?
- Tak.
Niall nic nie mówiąc dalej-pocałował mnie. Jak ja tęskniłam za tymi pocałunkami.
* Oczami Nialla *
Tak!! Odzyskałem moje największe szczęście. I do tego będę tatusiem.
- I co przebaczyła ci? - wchodząc do swojego domu zaatakowali mnie chłopacy.
Zostawiłem [T.I.] przed drzwiamy żeby zrobić chłopakom niespodziankę.
- Tak. Ale to nie wszystko.
- A co jeszcze.? - zapytal Zayn.
- [T.I.] chodź tutaj.
Wtedy weszłas ty.
- OoOoOoO!
- JESTEŚCIE W CIĄŻY! - krzyknął Louis po czym wszyscy spojżeliśmy na niego ze zdziwieniem.
- No co? - zapytał wystrasziny Louis.
********
- Jak ja tęskniłam za tymi twoimi bez sensu tekstami. - Powieziałam do Louisa po czym go przytuliałam.
- A my? - zapytali równo Harry, Zayn i Liam.
- A jak za wami nie tęsknić.? - odpowiedziałam po czym wszyscy trzej mnie przytulili.
Dwa miesiące później urodził się nasz kochany synek Louis. Niall poweidział że Louis będzie mu się kojażył z naszym synkiem więc dlatego wybraliśmy takie imię. Ty i Niall zamieszkaliście razem.
Pięć dni później mogliśmy wrócić do domu. Gdy otworzyliśmy drzwi od mieszkania zauważyliśmy chłopaków czekających na Nas. Wszyscy podlecieli do małego Louisa.
- Ooo jaki słodki. Niall nie wiedziałem że takie ładne dzieci umiesz robić.-powiedział Zayn.
- No wiesz ma sie te zdolności.
- To jak ma na imię.
- Louis.
- Odziedziczył imię po wujku. - słyszelismy drzącego się Louisa z kuchni.
Ty i Niall jesteś piękną rodziną. Nie długo bierzecie ślub. I bardzo sie kochacie.
KONIEC...
sobota, 9 marca 2013
czwartek, 7 marca 2013
Opowiadanie o Liamie cz.5
Ktoś zapukał do drzwi.
- Słońce. - krzyczał Liam.
- Tak?
- Chodź tutaj!
- Idę.
W drzwiach zobaczyłam 4 chłopaków.
- Uuuuu ładna ! - powiedzieli chłopcy a ja lekko się uśmiechnęłam.
- Słuchaj to są właśnie moi przyjaciele. Przedstawiam ci : Nialla , Zayna , Louisa i Harrego.
- Cześć! [T.I.] jestem . - powiedziałaś.
- Hej.- powiedzieli.
Nie mieliśmy co robić . Liam wieczorem rozpalił w ogródku ognisko i wymyślił grę w butelkę.
Co za pech. Harry wylosował mnie.
- No więc [ T.I.] masz podejść do Liama i go pocałować ale w usta i co najmniej 5 sekund.
- Hahah. No ok.
No więc do niego podeszłam i go pocałowałam. Ale tak że tego do końca życia nie zapomni.
- Łał.! - powiedział Liam.
Później Zayn wylosował Louisa.
- Louis masz spać spać dzisiaj w pokoju Liama i [T.I.] .
- Ok. Nie ma problemu.
- A wy macie się zachowywać tak jak się zachowujecie co noc. Tak jak by Louisa nie było w pokoju.
- Louis to będzie dla ciebie nie zapomniana noc. - powiedziałam po czym razem z Liamem zaczęliśmy się śmiać.
- Boję się was. - powiedział Louis.
- No bój się. - powiedział Liam.
Gdy szliśmy spać pościeliłam łóżko dla Louisa. Wszyscy poszliśmy spać.
*Rano*
Obudziły mnie jakieś krzyki . To Louis krzyczał :
,,Nigdy nie śpijcie w pokoju z [T.I.] i Liamem. "
Później gdy wstaliśmy schodząc po schodach zobaczyliśmy.......
-------------------------------------------
No hej ! Jest 5 część . Krótka bo nie lubie dużo pisać ;D
- Słońce. - krzyczał Liam.
- Tak?
- Chodź tutaj!
- Idę.
W drzwiach zobaczyłam 4 chłopaków.
- Uuuuu ładna ! - powiedzieli chłopcy a ja lekko się uśmiechnęłam.
- Słuchaj to są właśnie moi przyjaciele. Przedstawiam ci : Nialla , Zayna , Louisa i Harrego.
- Cześć! [T.I.] jestem . - powiedziałaś.
- Hej.- powiedzieli.
Nie mieliśmy co robić . Liam wieczorem rozpalił w ogródku ognisko i wymyślił grę w butelkę.
Co za pech. Harry wylosował mnie.
- No więc [ T.I.] masz podejść do Liama i go pocałować ale w usta i co najmniej 5 sekund.
- Hahah. No ok.
No więc do niego podeszłam i go pocałowałam. Ale tak że tego do końca życia nie zapomni.
- Łał.! - powiedział Liam.
Później Zayn wylosował Louisa.
- Louis masz spać spać dzisiaj w pokoju Liama i [T.I.] .
- Ok. Nie ma problemu.
- A wy macie się zachowywać tak jak się zachowujecie co noc. Tak jak by Louisa nie było w pokoju.
- Louis to będzie dla ciebie nie zapomniana noc. - powiedziałam po czym razem z Liamem zaczęliśmy się śmiać.
- Boję się was. - powiedział Louis.
- No bój się. - powiedział Liam.
Gdy szliśmy spać pościeliłam łóżko dla Louisa. Wszyscy poszliśmy spać.
*Rano*
Obudziły mnie jakieś krzyki . To Louis krzyczał :
,,Nigdy nie śpijcie w pokoju z [T.I.] i Liamem. "
Później gdy wstaliśmy schodząc po schodach zobaczyliśmy.......
-------------------------------------------
No hej ! Jest 5 część . Krótka bo nie lubie dużo pisać ;D
środa, 6 marca 2013
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



























