czwartek, 7 marca 2013

Opowiadanie o Liamie cz.5

Ktoś zapukał do drzwi. 
- Słońce. - krzyczał Liam.
- Tak?
- Chodź tutaj!
- Idę.
W drzwiach zobaczyłam 4 chłopaków.
- Uuuuu ładna ! - powiedzieli chłopcy a ja lekko się uśmiechnęłam.
- Słuchaj to są właśnie moi przyjaciele. Przedstawiam ci : Nialla , Zayna , Louisa i Harrego.  
- Cześć! [T.I.] jestem . - powiedziałaś.
- Hej.- powiedzieli.
Nie mieliśmy co robić . Liam wieczorem rozpalił w ogródku ognisko i wymyślił grę w butelkę.
Co za pech. Harry wylosował mnie.
- No więc [ T.I.] masz podejść do Liama i go pocałować ale w usta i co najmniej 5 sekund.
- Hahah. No ok.
No więc do niego podeszłam i go pocałowałam. Ale tak że tego do końca życia nie zapomni. 
- Łał.! - powiedział Liam.
Później Zayn wylosował Louisa.
- Louis masz spać spać dzisiaj w pokoju Liama i [T.I.] . 
- Ok. Nie ma problemu.
- A wy macie się zachowywać tak jak się zachowujecie co noc. Tak jak by Louisa nie było w pokoju.
- Louis to będzie dla ciebie nie zapomniana noc. - powiedziałam po czym razem z Liamem zaczęliśmy się śmiać.
- Boję się was. - powiedział Louis.
- No bój się. - powiedział Liam.
Gdy szliśmy spać pościeliłam łóżko dla Louisa. Wszyscy poszliśmy spać.
*Rano*
Obudziły mnie jakieś krzyki . To Louis krzyczał :
,,Nigdy nie śpijcie w pokoju z [T.I.] i Liamem. "   
Później gdy wstaliśmy schodząc po schodach zobaczyliśmy.......

-------------------------------------------
No hej ! Jest 5 część . Krótka bo nie lubie dużo pisać ;D          
      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz