- A to za co? - zapytałam.
- Słuchaj muszę ci coś powiedziec.
- No słucham.
- Kocham Cię, bardzo cię kocham. Nie ważne co powiesz ja się z tym zgodze.
- Liam. Ja też cie kocham.
- A więc chcesz zostać moą dziewczyną?
- Oczywiście. Kocham Cię.
- Ja też cię kocham
Po czym cię pocałował.
- Kochanie dzisiaj zabieram cie na kolację o 19.00.
- Dobrze będę gotowa na 19.00
Postanowiłaś napisać sms-a do ''mamy''
,,Nie martw się mamo , nic mi nie jest . Mieszkam teraz z moim chłopakiem Liamem. Bardzo go kocham. Mieszkamy w Londynie. ''
* poźniej *
Dochodziła 18.45 zchodziłaś na dół i zobaczyłaś pięknie ubranego Liama.
- Kochanie zapraszam. - powiedział do mnie Liaś.
Chwyciliście się za ręce splatając swoje palce. Przed waszym domem stsła długa biała limuzyna. Cieszyłaś się ogromnie.
* w limuzynie *
- Słońce słuchaj jutro przylatują moi przyjaciele. Przedstawię ciich w końcu.
- Super.
Zajechaliście do pięknej restauracji w której zjedliście kolację.
- Kochanie mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę.
- A jaką?
- Lecisz ze mną i moimi przyjaciółmi do Hiszpani za tydzień.
- Naprawdę? Nie ja nie mogę ja nie mam kasy.
- Ale ja zapłacę.
- Ale ja nie mogę. Co pomyślą inni . Że jestem z tobą dla kasy.
- A mnie nie obchodzą inni obchodzisz mnie ty. I ja wiem że nie jesteś ze mna dla kasy. Wiem że kochasz mnie takiego jakim jestem. Rano gdy się obudziłaś ....
- Kochanie dzisiaj zabieram cie na kolację o 19.00.
- Dobrze będę gotowa na 19.00
Postanowiłaś napisać sms-a do ''mamy''
,,Nie martw się mamo , nic mi nie jest . Mieszkam teraz z moim chłopakiem Liamem. Bardzo go kocham. Mieszkamy w Londynie. ''
* poźniej *
Dochodziła 18.45 zchodziłaś na dół i zobaczyłaś pięknie ubranego Liama.
- Kochanie zapraszam. - powiedział do mnie Liaś.
Chwyciliście się za ręce splatając swoje palce. Przed waszym domem stsła długa biała limuzyna. Cieszyłaś się ogromnie.
* w limuzynie *
- Słońce słuchaj jutro przylatują moi przyjaciele. Przedstawię ciich w końcu.
- Super.
Zajechaliście do pięknej restauracji w której zjedliście kolację.
- Kochanie mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę.
- A jaką?
- Lecisz ze mną i moimi przyjaciółmi do Hiszpani za tydzień.
- Naprawdę? Nie ja nie mogę ja nie mam kasy.
- Ale ja zapłacę.
- Ale ja nie mogę. Co pomyślą inni . Że jestem z tobą dla kasy.
- A mnie nie obchodzą inni obchodzisz mnie ty. I ja wiem że nie jesteś ze mna dla kasy. Wiem że kochasz mnie takiego jakim jestem. Rano gdy się obudziłaś ....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz